Weny brak, macie parę zdjęć z mojego objazdówki Podlasia w sierpniu zeszłego roku.
Bazę miałam w Białymstoku, jakieś 20 minut na nóżkach do Rynku. Byłam tam bodajże tydzień, zjechałam całkiem spory kawałek regionu i muszę powiedzieć, że byłam zauroczona i bardzo pozytywnie zaskoczona.
I nażarłam się lokalnych specjałów.
Polecam. Trochę chyba nieoczywiste miejsce na wakacje i warto mieć własny samochód, żeby wszędzie dotrzeć (stan dróg był jednym z większych zaskoczeń – na plus), ale naprawdę warto.
Poniżej niewielki w sumie wycinek z pamiątek z tej podróży. Ale ponownie: rewelka, polecam.





