Serie książkowe

Zasada jest taka – książki przeczytane to książki opisane ;)

Patrick O’Brian „Aubrey/Maturin”

Seria marynistyczna, na którą zwróciłam uwagę z powodu filmu z Russellem Crowe z 2003 roku („Pan i władca: na krańcu świata”). Wtedy w Polsce udostępniono bodajże 4 tomy (motywy z przynajmniej 3 znalazłam w filmie), z czasem wydawano kolejne. Cała seria liczy 20 książek, w Polsce wydano na razie 13.

  1. „Dowódca Sophie” (ang. „Master and Commander”) – w czasach wojen napoleońskich, oficer brytyjskiej marynarki wojennej Jack Aubrey i katalońsko-irlandzki lekarz na skraju bankructwa Stephen Maturin poznają się na Majorce i po otrzymaniu przez Aubrey’a pierwszego samodzielnego przywództwa na okręcie wojennym wyruszają na Morze Śródziemne narobić trochę bałaganu. Jak na pierwszą książkę w serii przystało, wstępnie poznajemy tutaj głównych bohaterów. Oczywiście poza rysem postaci mamy też liczne bitwy morskie, fachowo i pasjonująco opisane.
  2. „Kapitan” („Post Captain”) – zagrożony aresztowaniem z powodu długów Jack przyjmuje dowództwo na eksperymentalnym statku wojennym – „Polychrest” miał być wyrzutnią rakiet, dlatego dziób i rufa wyglądały tak samo… Oprócz niedogranej załogi i niesterowalnego statku, do listy problemów dochodzi kryzys w jego przyjaźni ze Stephenem – pomiędzy panami staje… zazdrość o kobietę, a sam Stephen ujawnia cechy charakteru, o które nikt by go wcześniej nie podejrzewał.
    Z czasem docenia się to, jak często zmusza się czytelnika do szukania między wierszami. O’Brian nie bawi się w zbędne subtelności, to są w końcu książki przygodowe, ale smaczku lekturze dodają te wszystkie zawoalowane, czasami wulgarne treści. O’Brian nie napisze, że starsi członkowie załogi robią coś dla żartu, on napisze, że coś robią, a że to żart, to się trzeba domyśleć. Fajny jest łagodny humor, te wszystkie szczególiki z życia bohaterów, niby wtrącone w czyjąś wypowiedź. W dodatku życie na morzu, bitwy są opisane żywo i z punktu widzenia bohaterów.
  3. „HMS Surprise” – moja ulubiona część serii. Po brawurowej akcji uwolnienia Stephena z rąk Francuzów, Jack otrzymuje przydział na fregacie Surprise, na której sam uczył się żeglarskiego fachu. Ma za zadanie przewieźć angielskiego posła do Kampongu (okolice dzisiejszej Kambodży, z tego, co się orientuję). Po drodze muszą zmagać się ze sztormem, francuskim admirałem, który już raz pokonał okręt dowodzony przez Jacka, oraz niespełnioną miłością Stephena do kobiety, o której względy walczył niegdyś też Jack, a która ostatecznie uciekła do Indii z kochankiem. Książka zdecydowanie skoncentrowana na postaci Stephena, który z jego rozterkami i szpiegowskim fachem jest postacią bardziej skomplikowaną od Jacka. Sam Jack przejmuje dowództwo nad narracją głównie podczas walki – czy to na lądzie, w bazie francuskich okupantów Majorki, czy na morzu. Konflikt między panami, bardzo ważny w poprzedniej książce, tu już nie istnieje, zamieniony na właściwie bezwarunkową lojalność, co jest jedną z mocniejszych stron tej książki, jak i całej serii.
  4. „Dowództwo na Mauritiusie”
  5. „Wojenne losy”
  6. „Zapomniana wyspa”
  7. „Mat lekarza pokładowego”
  8. „Jońska misja”
  9. „Port zdrady”
  10. „Pan i władca. Na krańcu świata”
  11. „Druga strona medalu”
  12. „List kaperski”
  13. „Salwa honorowa”

Terry Goodkind „Sword of truth”

Kultowa dla wielu seria fantasy, na podstawie której w latach 2008-2010 w Nowej Zelandii kręcono serial „Legend of the Seeker”. Jakoś zwróciłam uwagę na serial, potem spojrzałam na książki… Serial ściśle fabularnie ma z książkami niewiele wspólnego, poza głównymi bohaterami i ogólnym zadaniem głównej postaci, Richarda. Mimo wielu motywów zaczerpniętych z książek (jak choćby ząb na rzemieniu, z którym Richard w serialu się właściwie nie rozstaje), główny wątek (jak i np. rola i pochodzenie wspomnianego zęba) jest rozwiązany zupełnie inaczej… Tak czy siak, fajne do porównania. Seria jest wydawana po polsku, ale po angielsku lepiej mi się ją czyta, bo polskie tłumaczenie jest nieco drętwe, a język oryginalny w miarę prosty.

 „Jeśli książka fantasy nie zawiera mapy, nie warto jej czytać” – cytat skądś ;)

  1. „Debt of bones” (pol. „Dług wdzięczności”) – młoda mieszkanka Midlandów zgłasza się do czarodzieja, Zeddicusa, o pomoc w uwolnieniu jej rodziny z rąk D’Harańskich najeźdźców. Czarodziej miał dług u jej matki, który przeszedł na nią. Zedd zgadza się jej pomóc. Dziewczyna przy okazji ratuje porwaną przez tych samych ludzi kilkuletnią córkę Zedda. Czarodziej zaraz potem wyczarowuje potężną barierę, dzielącą Midlandy od D’Hary, i zapowiada postawienie drugiej, oddzielającej Midlandy od Westlandu – nowej krainy, wolnej od magii.
  2. „Wizard’s first rule” („Pierwsze prawo magii”) – Westlandczyk Richard Cypher, szukający winnych brutalnego zabójstwa swojego ojca, spotyka w lesie kobietę, Kahlan, pochodzącą z Midlandów. Razem z Zeddem, który od dawna przyjaźnił się z Richardem, wyruszają przez magiczną granicę, by pokonać Darkena Rahla, władcę D’Hary. Po drodze muszą zaskarbić sobie przyjaźń półdzikiego plemienia, stawić czoła kilku nieprzychylnym przepowiedniom, ocalić własną godność w obliczu tortur i poniżenia, i wymyślić, jak zabić Rahla, skoro Richard (ukrywający parę sekretów przed znacznie bardziej doświadczonymi w magii przyjaciółmi) nie może użyć do tego potężnego Miecza Prawdy, którego, wedle proroctwa, jest prawowitym użytkownikiem.
  3. „Stone of Tears” („Kamień łez”) – Richard i Kahlan zamierzają się pobrać, ale zanim do tego dochodzi, u Richarda budzi się jego magiczny dar. Wyrusza on do Starego Świata uczyć się kontrolować swoją magię. Tymczasem Kahlan deklaruje wojnę Midlandów z imperium najeźdźców, zaś Zedd próbuje pomóc przyjaciołom w powstrzymaniu Opiekuna zaświatów przed wydostaniem się do świata żywych, chociaż wszelkie proroctwa działają na ich niekorzyść.
  4. Blood of the Fold
  5. Temple of the Winds
  6. Soul of the Fire
  7. Faith of the Fallen
  8. The Pillars of Creation
  9. Naked Empire
  10. Chainfire
  11. Phantom
  12. Confessor
  13. The Law of Nines
  14. The Omen Machine
  15. The First Confessor: The Legend of Magda Searus
  16. The Third Kingdom
  17. Severed Souls
  18. Warheart

Andrzej Sapkowski – „Wiedźmin”

Chociaż do tych książek nie ma mapki, tę musieli sobie stworzyć sami fani (i twórcy gier), to jednak warto je czytać, jeśli się lubi ten gatunek, bo to kultowa seria polskiego fantasy :)

  1. „Ostatnie życzenie” – w świecie, w którym wciąż żyją elfy i krasnoludy, ale rządzą ludzie, po bocznych traktach wędruje wiedźmin Geralt – mutant stworzony do walki z potworami. Chociaż obdarzony nadludzkimi umiejętnościami, jest nadal bardzo ludzki: ma swój własny kodeks moralny, ironiczne poczucie humoru, czasami też popełnia błędy, które go srogo kosztują. Pierwszy zbiór opowiadań żywo, z humorem i licznymi nawiązaniami do folkloru wprowadza w świat Geralta z Rivii, rozpoczynając serię kultową dla fanów fantasy.
  2. „Miecz Przeznaczenia” – lżejsza i śmieszniejsza od „Ostatniego życzenia”, prawdopodobnie głównie ze względu na mniejszą ilość wizji Śmierci kroczącej za Geraltem. Jednocześnie nieco lepiej wprowadza nas w rys głównej postaci – mniej wyraźnie zgorzkniały, podchodzący z szacunkiem do wszystkich rozumnych istot, o ile nie są one wobec niego natychmiast i otwarcie wrogie (z tego względu czasem służy za posła do krain, do których żaden człowiek nie odważy się wejść), ma, co w sumie ciekawe, fajne podejście do dzieci. W przeznaczenie nie wierzy, ale jest mu przeznaczone – na jego własne życzenie – dziecko, którego ostatecznie przyjąć nie chce, ale musi, bo Przeznaczenie pcha mu to dziecko w jego ręce.
    Mimo profesji, którą wykonuje Geralt, a głównie z powodu jego człowieczeństwa, jestem skłonna stwierdzić, że da się go lubić. Nawet bywa sympatyczny. Tylko niech mu nikt tego nie mówi, bo jeszcze gotów wyprowadzić mnię z błędu ;).
    Dlaczego zatem miałam taki problem, by Sagę dokończyć (przy pierwszym czytaniu zatrzymałam się w połowie „Chrztu ognia”)? Otóż dlatego, że wiem, jak się skończy. Przynajmniej tak mi się wydaje, biorąc pod uwagę, że kontynuacją całości (choć niepotwierdzoną przez Sapkowskiego) są trzy wydane przez CDProjekt gry (gram w pierwszą i zaczynam twierdzić, że lektura może mi w tym trochę pomóc).
  3. „Krew elfów” – pierwsza część Sagi. Ciri pod opieką Geralta najpierw przechodzi szkolenie wiedźmińskie w Kaer Morhen, a potem przenosi się do świątyni, gdzie pod okiem Yennefer uczy się panować nad swoimi – niemałymi – magicznymi mocami. Tymczasem w wielkim świecie szuka ją większość władców, by wykorzystać jej królewskie pochodzenie do własnych celów.
    Dalej gram w pierwszego „Wieśka”. Ilość nawiązań do książek jest bardzo sympatyczna ;)
  4. „Czas pogardy” – po miesiącach rozłąki Geralt, Ciri i Yennefer znowu się spotykają. Całą trójką ruszają na wyspę Thanedd, gdzie Ciri w akademii czarodziejek ma się nauczyć kontrolować swój dar, zaś Yennefer ma zamiar wziąć udział w radzie czarodziejów, którzy czują się odpowiedzialni i zdolni do kontroli dość burzliwej sytuacji na świecie: zbliża się wojna. Zdrady, szpiedzy, walki, biedny Geralt wplątujący się w to wszystko, lądowanie na pustyni adekwatnie nazwanej Patelnią: to wszystko łączy się w tej lepszej od poprzedniej części sagi.
  5. „Chrzest ognia” – do Geralta w jego misji poszukiwania zaginionej Ciri dołącza łuczniczka z Brokilonu Milva, Jaskier, cyrulik z przeszłością Regis i nilfgaardzki żołnierz Cahir. Jest to powieść tym razem wybitnie przygodowa, z silnym akcentem lojalności, ojcowskiej miłości i bardzo cierpliwej przyjaźni. Zwłaszcza to ostatnie jest głównym motywem chyba najfajniejszych i najcieplejszych fragmentów (gotowanie zupy rybnej). Samotny wilk Geralt bardzo chce nie brać odpowiedzialności za dobrobyt jego towarzyszy, ale uparci kompani, niech ich cholera, nie odpuszczają. Bardzo fajna część.
  6. „Wieża Jaskółki” – intrygi ciąg dalszy. Książka bardzo skoncentrowana na Ciri. Osoby znające grę „Wiedźmin: Dziki Gon” przeczytają tu wiele rzeczy, z których czerpała gra – skąd się wzięła blizna na twarzy Ciri, pochodzenie jej konia, skąd jej miecz wziął swoje imię… To jeden z powodów, dla których najpierw lubię obejrzeć adaptację, a potem przeczytać źródło, bo nie wyszukuję rzeczy, których w adaptacji zabrakło, tylko wynajduję smaczki. Poza Ciri widzimy dalszy ciąg poszukiwań prowadzonych przez Geralta (który traci medalion i to było powodem, dla którego przerwałam czytanie sagi tych kilka lat temu; bo jak to, wiedźmin bez medalionu? Mówią, że nie może bez niego czarować!), Yennefer sama pakuje się w kłopoty, gdzieś tam mignie Triss, choć z jej działań chyba nic na razie nie wynika, a sama Ciri odzyskuje swoje magiczne zdolności, których się wcześniej wyrzekła. Niechronologiczne opisywanie zdarzeń wymaga trochę skupienia, ale całe szczęście, podawane nam są konkretne daty, więc nie jest to niemożliwe.
  7. „Pani Jeziora” – klimaty bardzo podobne do „Wieży Jaskółki”, ta sama zabawa chronologią i serwowanie nam mocnych tąpnięć. Myślałam, że nie skończę tej książki, bo wiedziałam, jakie jest zakończenie: ale nie, doczytałam, pogryzłam paznokcie z napięcia, pośmiałam się, potem posmutniałam, zaliczyłam kilka szczękopadów. Ogromna fantazja i rozbudowanie świata z całą jego polityką, mimo wszechobecnej magii bardzo nam bliskiego zasługuje na uznanie. A zakończenie? Cóż. Na tyle otwarte, żeby Geralt mógł wrócić do swego świata pięć lat później, chociaż z amnezją ;).
  8. Sezon burz