Archiwum blogu

Logika 5:55

Trzeba zjeść śniadanie. Otwieram nowy woreczek z musli. Sypię sobie do miseczki i z szuflady biorę zacisk – nie taki chirurgiczny, tylko do torebek. Zamykam torebkę. Myślę o przydatności zacisku przy woreczkach do lodu. Dwie sekundy później prawie zamykam torebkę z musli w zamrażalniku.

Nie mogłam spać, wstałam o 4. Muszę zrobić zakupy, pomyślałam, że pojadę do Tesco, jedynego sklepu otwartego o tej porze. W sumie dobrze, że przed wyjazdem postanowiłam coś zjeść…

Dzień dobry wszystkim. Jeszcze 7 dni roboczych do przerwy świątecznej.

PS.: Prawie wywaliłam ten wpis przed publikacją, niechcący. W niedzielę po ciężkim tygodniu pracy powinno się spać do 10 (jestem skowronkiem, 10 rano dla mnie to późno).
PPS.: I zapomniałam, że w niedzielę rano na śniadanie jem jajecznicę. Poprawię się później, jak będę przytomniejsza…
PPPS.: Nadal nie pojechałam, jak widać… (6:30)