Archiwum blogu

Apel

Pewnie już o tym pisałam.

Na drzwiach ambulatorium Oddziału Chirurgii Twarzowo-Szczękowej szpitala akademickiego w Gdańsku jeszcze kilka lat temu wisiała kartka z żądaniem, aby pacjenci przed wejściem umyli zęby.

Jeden z lekarzy po prostu się wkurzył.

Czasem też mam ochotę coś takiego wywiesić na drzwiach.

Ludzie, poważnie. Czy to takie trudne? Nikomu to do głowy nie przyjdzie?

Zatem apel (i pewnie nikt się nie obrazi na mnie za pisanie w cudzym imieniu):

Wszyscy dentyści ładnie proszą pacjentów, aby przed wejściem na zaplanowaną wizytę u dentysty (przed niezaplanowaną możliwie też) owi pacjenci UMYLI ZĘBY.

Rozmyślania przy myciu zębów

Nie mam pojęcia, jak firma, która wymyśliła genialny lakier fluorkowy, mogła wpaść na pomysł wypuszczenia na rynek wybielającej pasty do nadwrażliwych zębów.

Bo to się kupy ni cholery nie trzyma.

Używam tej pasty, bo została mi kupiona w promocji. Nie mam ani nadwrażliwych zębów, ani nie chcę ich wybielić. Grunt, że ma fluor.

Dzisiaj chcę przypuścić atak na Empiki w poszukiwaniu „Władcy Pierścieni” na BluRay (najlepiej w bardzo fajnej promocji, w której rezultacie dwa filmy kupuje się za stówę). Czytanie „Drużyny Pierścienia” potrafi wsiąść na mózg.

Litości

Jak mnie irytują reklamy past do zębów. Tak właściwie irytuje mnie większość reklam (zajawki Plusa z Mumio i chłopaki z Tesco to jedne z chlubnych wyjątków), ale pasty (i dzieła Henkela) pobijają rekordy.

Po pierwsze, w tych reklamach osoby myjące zęby chyba nigdy nie mają na nich owej reklamowanej pasty. Ciekawe. Smarują suchymi szczoteczkami po suchych zębach.

Po drugie, ZAWSZE smarują w zły sposób.

Dorośli ludzie NIE POWINNI myć zębów KÓŁECZKAMI!!!

Kółeczka to metoda dla małych dzieci i niepełnosprawnych manualnie!

Młodzież i dorośli powinni myć ząbki metodą roll. Trochę zepsuty artykuł o podstawach higienicznych można przeczytać tutaj.

Ale taka jest prawda, że czas na przeprowadzanie instruktażu higieny mają studenci stomatologii na zajęciach z periodontologii i zachowawczej. Potem ma się średnio pół godziny na pacjenta, więc z czasem gorzej. Ale może chociaż tych kilka czytających to osób się poprawi.

Uff, ulżyło mi. ;)