Koniec roku 2014

Co do zeszłorocznych postanowień:

1. udało mi się przeczytać trochę książek, jak widać w Kąciku Czytelniczym. Nie wiem, czy dalej będę go prowadzić. Na pewno w 2015 wchodzę ze stosikiem książek świeżo nabytych i pożyczonych, które wypadałoby przeczytać.

2. pierogi w tym roku robiłam chyba dwa razy i stwierdziłam, że to nie dla mnie. Pierogi mnie nie lubią. Za to ugotowałam i upiekłam wiele innych rzeczy, z efektem całkiem zadowalającym.

3. hiszpańskiego nawet nie tknęłam.

4. pojechałam za granicę i było bardzo fajnie. Siostra coś przebąkuje o wyprawie do Holandii i Belgii latem – zobaczymy.

5. przytyłam. Sporo. I potem też schudłam. Jeszcze więcej. I ostatnio znowu trochę przytyłam, ale były Święta. Mam nadzieję, że znowu uda się schudnąć ;)

Postanowień na nowy rok na razie brak – może poza wyjazdami z domu? Ruszyć się trochę z podwórka? Po Nowym Roku jadę do SPA pod Ostródą, myślę o wyskoku Pendolino do Krakowa (lubię jeździć pociągami, o ile nie jedzie się 14 godzin, bo już po 6 zaczyna mnie boleć tyłek), plus jakiś dłuższy wyjazd latem.

Uważam swoje życie za całkiem satysfakcjonujące, może nie do końca, ale na pewno mogło być gorzej.

Więc satysfakcjonującego życia w nowym roku 2015 życzę Wam, Szanowni Czytelnicy. :)

{ Skomentuj }

  1. Avatar M

    Może się uda dostać na stomatologię w tym 2015;)
    Póki co, musi mi wystarczyć asystowanie w klinice:)
    Spełnienia w tym Nowym!

  2. Avatar getpink

    Dziękuję i wszystkiego dobrego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.