Automat!

Rodzice kupili mamie samochód, ośmioletniego, świetnie utrzymanego Nissana Note. Note ma większość najważniejszych bajerów, typu ABS, klimatyzacja i automatyczna skrzynia biegów.

Moje autko nie ma takich dobrodziejstw. U mnie nawet poduszki powietrzne zamieniono na elektrycznie sterowane, przednie szyby.

Ale chciałam się przejechać. Pojechałam z tatą, najpierw na miejscu pasażera. Zjechaliśmy w rzadziej uczęszczaną uliczkę i zrobiliśmy przesiadkę.

Przejechałam w sumie jakieś 2 kilometry. Pierwszy raz w życiu za kierownicą samochodu z automatyczną skrzynią biegów. Miałam ochotę usiąść na lewej nodze – jest absolutny zakaz robienia z nią czegokolwiek w okolicy pedałów. Rozpędziłam się bez większego problemu, pojechałam kawałek 70 km/h.

Fajnie było.

Byłam trochę spięta, w końcu samochód nie mój, większy od mojego, w dodatku przeżycie nowe. Ale pewnie po jakimś czasie bym się przyzwyczaiła i jak reszta członków mojej rodziny, nie chciałabym później wrócić do ręcznej skrzyni.

Na razie wajcha skrzyni biegów w moim złomku mi nie przeszkadza. Ale jeśli kiedyś będę miała zbędne 20 tysięcy złotych, to nie obrażę się za automat w „nowym” samochodzie…

{ Skomentuj }

  1. wdazeniudocelu

    Automat fajna sprawa. Chociaż ja lubię to przełączanie biegów, nadaje to trochę dynamiki podczas jazdy. :)
    Skoro można marudzić, to powiem, że napis The K-files mi się nie podoba. Ten po prawej stronie. :P

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *