A myślałam, że znowu trochę schudnę

Stan na środę: ból pleców, głowy, gardła i 38 stopni. Chyba musi mi się zachcieć jeść więcej warzyw i owoców, bo mieszkając u rodziców nie chorowałam co chwilę. Praktycznie całe popołudnie przespane, mieszkanie nieogarnięte.

Duomox 1 g co 12 godzin w natarciu, chociaż szczerze nie cierpię tych wielkich tabletek. Mam problem z ich przełknięciem nawet w stanie rozpuszczonym.

Stan na czwartek: temperatura w normie, ból gardła, kaszel, zwiększony pech przy pracy. Dobrze, że od jakiegoś czasu pracuję w maseczce, przyłbicę zakładam tylko do wiercenia. Niestety apetyt jest, nieco zmodyfikowany, ale śniadania i kolacje jem po staremu. Obiady konsumuję i tak tylko 3-4 razy w tygodniu z braku czasu.

Stan na piątek: gardło wyraźnie podrażnione, kaszel od czasu do czasu, ale zdolności umysłowe poprawione. Średnio mi się chce dokończyć spaghetti z wtorku, ale muszę, bo się zepsuje.

Nie schudnę tym razem :(

PS.: Mammografia nie boli. Tylko utrudnia oddychanie. ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.