Świętowanie

Wczoraj po pracy obchodziłam małe święto pięknej pogody (takie święto, które trzeba obchodzić na zewnątrz, w jakimś ładnym miejscu) i po skonsumowaniu pączka zignorowałam dramatycznie topniejącą kasę na koncie (ZUS, AC/NNW samochodu, obowiązkowo kasa na własny „fundusz wakacyjny” i już się przerażam, a jeszcze nawet podatku dochodowego nie zapłaciłam – swoją drogą, płatności w działalności gospodarczej to byłby dobry temat na kolejną notkę ;) ) i kupiłam sobie parę kolczyków z wisiorkiem do kompletu. Muszę znowu zacząć nosić kolczyki. Przestałam, bo klasycznie udało mi się zgubić kilka sztuk i moje dziurki w uszach źle je znoszą.

A dzisiaj Dzień Kobiet. Ciekawe, czy szef coś wymyśli. Biedaczek zatrudnia praktycznie same baby.

Znowu mamy czwartek… Podejrzanie szybko to zleciało… Z drugiej strony miałam mało okazji do nudzenia się, bo pracowałam trochę dłużej.

A jutro weekend… Nadal nie mam CV i ciągle nie szukam drugiej pracy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.