Marzenia nieco mniejsze

Pierwsza połowa lipca. Wypad na tydzień do Krakowa i potem tydzień w Warszawie. W planie: beztroskie opieprzanie się.

Ktoś chętny na spotkanie z wredną dentystką? ;)

PS. Nie mam o czym pisać. Poza tym, że mi prawie beznadziejne dłutowanie dzisiaj wyszło bez niczyjej pomocy, a już miałam zrezygnować. Zgniłe korzonki są bleh.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.