Się wyczerpali

Wszyscy pacjenci, których coś bolało, najwyraźniej przyszli wczoraj. Dziś powitała mnie pusta poczekalnia. Nawet mój i drugiej doktor zapisani pacjenci zawiedli. Przygarnęłam jakieś pojedyncze, obolałe sztuki.

Dziś zaryzykowałam przykrycie bezpośrednie miazgi. Pacjent został ostrzeżony, że ten ząb z dużym prawdopodobieństwem zacznie dawać w kość. Ale to była młoda sztuka, więc a nuż widelec…

Poza tym stwierdziłam, że jestem za dobra. Nie ma co iść na rękę pacjentom, którzy np. kilkakrotnie nie stawiają się na wizyty.

Rodziciel po wczorajszym wierceniu nie narzeka. Nic nie mówi na ten temat. Wolę nie pytać. ;)

Weny brak.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.