Pomyśleli o mnie!

Moja alergiczna, prawa łapka mimo smarowania kremem wygląda tragicznie: czerwona skóra, pęcherzyki i strupki. Dziś jedna z asystentek wymieniła pudełko z dotychczas używanymi, zielonymi rękawiczkami z lateksu na ślicznie fioletowe, kupione specjalnie dla mnie rękawiczki nitrylowe. Drogie jak pierun (podobno prawie 2x droższe od tych lateksowych) i trochę ciężko się je zakłada (bo bezpudrowe, więc wyszło, że rozmiar XS jest cosik za mały), ale byłam wdzięczna za to zamówienie. Może mojej łapce nieco ulży. Nie prosiłam. Stwierdziłam, że przeżyję. A tu taka niespodziewajka!

Przy okazji powiedziałam, jakich konkretnie winylowych używałam wcześniej, że były tanie jak lateksy i dało się je założyć na wilgotne ręce (z nie wszystkimi winylowymi rękawiczkami się to udaje).

Alergia to suka ;).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.