Kiepsko dziś

Nastroje jak na kolejce górskiej. Raz w górę, raz w dół. Wczoraj robiło się fajnie, dzisiaj kiepsko. Czas się dłuży, problemy z podejmowaniem decyzji przypominały blokadę na egzaminach ustnych, w pewnym momencie było tylu dodatkowych pacjentów, że myślałam, że nie wyjdę przed 19 (raz mi się zdarzyło aż tak przeciągnąć), ale szef wyruszył na odsiecz i przez nieprzyjęcie ostatniego pacjenta skończyłam 20 minut przed czasem.

W ciągu najbliższych 10 dni będę aż trzy razy jechać do Gdańska. Najpierw jutro, na dyplomatorium. Potem w środku tygodnia, żeby odebrać receptę w książeczce zdrowia, zostawionej w przychodni we wspomniany piątek. W następną sobotę z kolei jest szkolenie z prac protetycznych pełnoceramicznych i w gruncie rzeczy dobrze by było też na nie pojechać. A legitka już straciła ważność i każdy taki kurs będzie mnie kosztować 14 zł. Słitaśnie. Skąpiec się we mnie odzywa. Trzeba częściej w Lotto grać. ;)

Dostałam dziś gazetki z Izby Lekarskiej. Znaczy haracz za październik dotarł. ;)

Ogólnie tak sobie mi dziś…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.