Jestem beznadziejna

w dłutowaniu. Czasami wychodzi, ale zazwyczaj nie. Wtedy woła się szefa, szef ze swoim wiecznym uśmiechem narzuca fartuch i już od drzwi pyta „Który?”.

Niedopsz, niedopsz.

Dzisiaj były chyba trzy ekstrakcje, z czego poradziłam sobie tylko z jedną :(.

No nie umiem, no. Na studiach nie nauczyli.

Poskarżyłam się emailowo panu Czołowemu Informatykowi z GUMed, że nie mam dostępu do wyników ankiet dydaktycznych. To taki fajny wynalazek, dzięki któremu studenci mogą anonimowo wystawić opinie swoim prowadzącym zajęcia. Chciałam się dowiedzieć, ile osób i jak bardzo obsmarowało pewną panią doktor, która wpędzała mnie w depresję co poniedziałek przez cały semestr, a tu kiszka. Podobno mają to naprawić. Nieładne takie traktowanie absolwentów!

Poza tym, również emailowo dowiedziałam się, na którą mam dyplomatorium w piątek za 2 tygodnie. Miałam dzwonić dzisiaj do dziekanatu, a tak wczoraj wieczorem nastukałam liścik i dziś przyszła odpowiedź. Ogólnie cudnie. Email to fajowy wynalazek ;).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.